Jak podaje formula1.pl sędziowie ukarali indyjski team za pomyłkę związaną z oponami, które podczas dzisiejszego pierwszego treningu wymieniono kierowcy testowemu Paulowi Di Rescie. Według nowego regulaminu każdy z zespołów ma dokładnie określone 3 zestawy opon jakie może użyć każdy z kierowców podczas konkretnej sesji treningowej. Kara dla teamu Vijaya Mallya jest jednak symboliczna i wynosi 5 tys. Euro. Trochę to dziwne, zważywszy na to, że podobna pomyłka zdarzyła się podczas zeszłotygodniowego GP Niemiec… Co sądzicie?
Niemiec Sebastian Vettel, reprezentujący team Red Bull Racing wygrał pierwszy trening na węgierskim Hungaroringu. Wyprzedził swojego kolegę z zespołu Marka Webbera o 0.130 sekundy oraz, co cieszy, Roberta Kubicę. Pozycja Polaka bardzo wysoka i zgodnie z moimi wcześniejszymi przewidywaniami jest szansa na wysokie miejsce w niedzielnym GP na torze niedaleko Budapesztu. Red Bulle zostawiły inne teamy daleko w tyle. 3 Kubica stracił do Vettela ponad sekundę, a kolejny w klasyfikacji Jenson Button z McLarena już prawie półtorej.
Dziś, jutro i pojutrze kierowcy F1 będą gościć na Węgrzech na słynnym Hungaroringu. W momencie kiedy to piszę trwa pierwsza sesja treningowa, o której przebiegu… pisał nie będę. Wydaje się, że szanse Renault, a co za tym idzie Roberta Kubicy na torze w Budapeszcie są większe niż podczas ostatniego GP w Hockenheim. Hungaroring jest bowiem torem znacznie wolniejszym i trudniej jest na nim wyprzedzać. Rola osławionego już kanału “F” nie powinna być więc tak duża. Ważne będzie więc pozycja jaką uda się osiągnąć kierowcom podczas kwalifikacji, a wiemy, że te w tym sezonie są dla naszego kierowcy zwykle udane. Na szybkich torach, gdzie bolid Renault nie dorównuje innym samochodom prędkością jest to zwykle 3 lub 4 linia startowa. W wyścigach, po startach, zazwyczaj udaje mu się przebić do przodu. Miejmy nadzieje, że w kwalifikacjach na Węgrzech, na trudnym technicznie torze, Robert, który nie zwykł popełniać błędów pojedzie na miarę możliwości, swoich i bolidu i… kto wie, może pierwsze w tym sezonie pole position.
Trochę więcej o samym torze (za wiki):
- jest pierwszym torem F1 zbudowanym za “żelazną kurtyną”, pomysł budowy zrodził się na początku lat ’80 XX wieku
- pierwsze GP Węgier odbyło się 10.08.1986 roku, a pierwszym zwycięzcą został Nelson Piquet
- długość okrążenia wynosi 4381 m
- rekord okrążenia należy do M.Schumachera i wynosi 1:19.071 min; Niemiec osiągnął go w 2004 roku jadąc bolidem Ferrari
- tor jest kręty i bardzo trudny technicznie
- w 2009 roku dobudowano nową trybunę dla kibiców, której patronem został Robert Kubica; trybuna nazywa się: Kubica Grandstand
- na GP Węgier od kilku lat (odkąd startuje R.Kubica) pojawiają się tysiące kibiców z Polski
Już w najbliższy weekend GP formuły 1 zawita do Albionu. W niedzielę, 11.07 areną zmagań kierowców stanie się słynny Silverstone Circuit. Przybliżając odrobinę historię i właściwości toru:
- długość toru: 5,141 km
- Rekord okrążenia: Michael Schumacher 1:18.739 (2004)
- tor położony jest na granicy hrabstw Northamptonshire i Buckinghamshire
- używany od 1948 roku; otwarcie w aktualnej wersji odbyło się w 1999 roku i odbywa się na nim GP Wielkiej Brytanii
- w 1977 roku, podczas kwalifikacji do wyścigu, David Purley rozbił się o ścianę przy prędkości 173 km/h i na odcinku 66cm wyhamował do 0 km/h. Przeżył przeciążenie o wartości 179,8 G co jest niekwestionowanym i absolutnym rekordem znanym ludzkości.
Liczymy oczywiście na dobry występ Roberta Kubicy, który już nie raz i nie dwa w tym sezonie udowadniał nam, że potrafi jeździć znakomicie, mimo słabszego od konkurencji bolidu. O dobrym występie marzy również Jenson Button, który podobnie jak jego klubowy kolega Lewis Hamilton będzie ścigał się przed własną publicznością. Groźni jak zawsze będą również kierowcy Red Bulla oraz Ferrari, które po ostatnim niezbyt udanym GP w Walencji będzie chciało udowodnić sobie i innym, że był to po prostu zwykły przypadek. Zapowiada się więc niezwykle ciekawy weekend.
Po roku przerwy Formuła 1 wraca na uliczny tor w kanadyjskim Montrealu. Każda osoba śledząca poczynania Roberta Kubicy wie, że ten tor jest dla niego szczególny z dwóch powodów. Po pierwsze to tutaj Kubica cudem uszedł bez szwanku z dramatycznie wyglądającego wypadku, z którego film znajduje się poniżej. Oglądając relacje na żywo zapadłem się w fotelu i nie mogłem wymówić słowa. Na szczęście, w co trudno uwierzyć, Kubica doznał tylko lekkiego skręcenia kostki. Pomimo braku obrażeń, nie został dopuszczony (ze względów medycznych i regulaminowych) do kolejnego wyścigu, w którym zastąpił go nikomu nieznany wtedy Vettel;)
Drugi powód dla którego wyścig na torze w Montrealu jest dla Kubicy wyjątkowy to fakt, że do dnia dzisiejszego jest to jedyny tor, na którym ukończył wyścig na najwyższym stopniu podium. Wyczynu tego dokonał w rok po feralnym wypadku, w dniu starcia reprezentacji Polski z Niemcami na mistrzostwach świata, niestety nie tak szczęśliwego jak wyścig Kubicy
Już w ten weekend, po tygodniowej przerwie, rozpocznie się GP Turcji. Dotychczasowa forma Roberta Kubicy zaskakuje wszystkich, nikt nie marzył o tym, że nasz rodak w 6 wyścigach dwa razy stanie na podium jeżdżąc bolidem Renault.
Po bardzo dobrym wyścigu Kubicy w Monte Carlo wszyscy liczą na kolejny dobry występ tym razem na dość trudnym torze w Turcji.
Już jutro pierwsze treningi, które na pewno dadzą nam informacje na temat formy Kubicy w Turcji